Uśpiony portfel Bitcoin przeniósł 30 BTC o wartości około 1,88 miliona dolarów po pozostawaniu nieaktywnym przez prawie 15 lat. Transakcja ta miała miejsce, gdy nowojorski proces sądowy nadal kwestionuje własność tysięcy nieaktywnych adresów Bitcoin. Tymczasem najnowszy ruch zwrócił świeżą uwagę na prawną batalię dotyczącą od dawna uśpionych zasobów.
Rekordy blockchainu wykazały, że adres „1KV47” zrealizował swoją pierwszą transakcję wychodzącą w sobotę. Portfel pierwotnie otrzymał 30 Bitcoinów w sierpniu 2011 roku i pozostawał nieaktywny aż do teraz. Galaxy Research udostępnił informację o transakcji po wykryciu tego nieoczekiwanego ruchu.

Adres ten figuruje wśród 39 069 portfeli wymienionych w nowojorskim pozwie. Powodowie domagają się praw własności do nieaktywnych zasobów Bitcoin na podstawie stanowego prawa o zgubionych rzeczach. Jednakże spór prawny pozostaje nierozstrzygnięty i toczy się dalej przed sądem.
Pozew obejmuje również adresy powszechnie powiązane z twórcą Bitcoinu, Satoshim Nakamoto. Według założyciela Timechain Index, Saniego, adresy te łącznie posiadają około 3,7 miliona BTC. Przy obecnych cenach zasoby te mają szacunkową wartość około 234 miliardów dolarów.
Ostatnia aktywność blockchainu pokazuje, że więcej uśpionych adresów wznowiło transferowanie środków. Szef badań w Galaxy Digital, Alex Thorn, poinformował, że 31 portfeli z listy przeniosło 17 527 BTC w czerwcu. Wcześniej tylko pięć adresów przetransferowało 4 834 BTC w lutym.
Rosnąca liczba aktywnych portfeli zwiększyła uwagę wokół toczącego się postępowania sądowego. Jednak same dane blockchainu nie wyjaśniają, dlaczego właściciele przenieśli środki. Transfery te nie dostarczają również bezpośrednich dowodów na temat własności lub roszczeń prawnych.
Najnowsza transakcja dotyczyła zaledwie 30 Bitcoinów, ale pasowała do szerszego wzorca. Kilka uśpionych portfeli Bitcoin powiązanych z pozwem odnotowało teraz nową aktywność. W konsekwencji badacze kontynuują śledzenie kolejnych ruchów z wymienionych adresów.
Pozwany identyfikujący się jako „John Doe 33” złożył w piątek wniosek o oddalenie pozwu. Pismo argumentuje, że adresy Bitcoin to jedynie ciągi danych i nie mogą być przedmiotem działań prawnych. Pozwany zakwestionował zatem podstawy roszczeń powodów.
Edwin Mata, prawnik i prezes Brickken, zakwestionował argumentację prawną stojącą za tą sprawą. Powiedział: „Głównym błędem jest założenie, że nieaktywność to porzucenie”. Dodał, że prawo rzeczowe zazwyczaj wymaga dowodu zamiaru, zanim ktoś porzuci prawa własności.
Mata stwierdził również, że uśpione adresy Bitcoin mogą po prostu reprezentować długoterminowy cold storage lub portfele z utraconymi kluczami prywatnymi. Wyjaśnił, że klucze prywatne pozostają niezbędne do kontrolowania aktywów Bitcoin. Bez tych kluczy, jak powiedział, pozew opiera się na „bardzo słabych” podstawach prawnych.
Post Uśpiony adres Bitcoin przenosi 1,9 mln USD po prawie 15 latach pojawił się po raz pierwszy na CoinCentral.

