KANSAS CITY, 26 czerwca — Holandia pewnie awansowała do 1/16 finału Mistrzostw Świata jako zwycięzca Grupy F, pokonując Tunezję 3:1 w deszczowy dzień, co dało jej pierwsze starcie w fazie pucharowej z Marokiem w Monterrey w poniedziałek.
Ostrzeżenie przed burzą zostało odwołane tuż przed rozpoczęciem meczu, lecz Holendrzy od razu ruszyli do ataku na boisku, notując najszybszy start w meczu Mistrzostw Świata od 2002 roku, kiedy to zdobyli prowadzenie 2:0 w niespełna sześć minut.
Holandia wykorzystała kolejny pełen błędów występ rywali, których katastrofalny turniej dobiegł końca po wysokich porażkach z Japonią i Szwecją oraz zmianie trenera pomiędzy pierwszymi dwoma meczami.
Część z ponad 68 000 kibiców opuściła stadion przed ostatnim gwizdkiem, gdy wynik nie budził już wątpliwości, a ulewa i alarm pogodowy nie zdołały zakłócić meczu ani ostudzić ich entuzjazmu.
Tunezja o mało nie strzeliła pierwsza w drugiej minucie, gdy Ismael Gharbi zmarnował klarowną okazję, lecz Holandia wyszła na prowadzenie chwilę później, gdy kapitan Afrykańczyków Ellyes Skhiri skierował dośrodkowanie Denzela Dumfriesa do własnej bramki.
W siódmej minucie podwoili przewagę, gdy Brian Brobbey zdobył swojego trzeciego gola na turnieju, dobijając z bliskiej odległości po tym, jak Virgil van Dijk głową skierował rzut wolny z powrotem przed bramkę.
Szybkie tempo gry ustąpiło miejsca wolniejszemu rytmowi, a Holendrzy rzadko byli w opałach, nawet gdy Tunezja zagroziła powrotem do gry w drugiej połowie – Hazem Mastouri głową zmienił wynik po rzucie rożnym Hannibala Mejbriego na 2:1 w 54. minucie.
Impet Tunezji został szybko zatrzymany, gdy Holandia odbudowała dwubramkową przewagę osiem minut później – Jan Paul van Hecke mocno skierował piłkę głową po rzucie rożnym Tijjaniego Reijndersa, a piłka po odbiciu od Anisa Slimane wpadła do siatki.
Reijnders trafił później w poprzeczkę, gdy Holendrzy nadal atakowali, lecz nie zdołali powiększyć dorobku bramkowego.
Wynik meczu pozwolił trenerowi Ronaldowi Koemanowi zmienić niektórych zawodników podstawowego składu przed starciem 1/16 finału w Meksyku – Brobbey, Cody Gakpo i Frenkie de Jong zostali zmienieni w drugiej połowie.
Memphis Depay, wszech czasów najlepszy strzelec Holandii, wszedł na boisko w 77. minucie i o mało nie zdobył bramki efektownym przewrotką.
Porażka zwieńczyła rozczarowujący turniej Tunezji, która straciła 12 goli w trzech meczach, mimo że przybyła z reputacją solidnej defensywy po tym, jak bez straty gola przeszła przez eliminacje.
Trener Herve Renard został pośpiesznie powołany, by zastąpić zwolnionego Sabriego Lamouchiego po porażce 1:5 ze Szwecją w pierwszym meczu, lecz nie był w stanie odmienić ich losu. — Reuters

