Dyrektor ds. Badań ISIS Malaysia Harris Zainul twierdzi, że treści motywowane emocjonalnie mają tendencję do przyciągania uwagi, zatrzymując użytkowników na dłużej, co pozwala na wyświetlanie większej liczby reklam.
KUALA LUMPUR: Szkodliwe treści wywołujące emocjonalne prowokacje prawdopodobnie zostały wbudowane w model biznesowy platform mediów społecznościowych, ponieważ napędzają zaangażowanie i przychody z reklam – twierdzi analityk.
Harris Zainul.
Dyrektor ds. Badań Instytutu Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (ISIS) Malaysia, Harris Zainul, powiedział, że firmy mediów społecznościowych czerpią zyski, gdy użytkownicy spędzają więcej czasu online, co sprawia, że kontrowersyjne treści są bardziej atrakcyjne komercyjnie.
„Przyciągają nas treści ekscytujące, które sprawiają, że się złościmy lub smutnimy. To właśnie takie treści przyciągają uwagę, umożliwiając platformom wyświetlanie większej liczby reklam" – powiedział.
Harris powiedział to podczas panelu dyskusyjnego zatytułowanego „Media Społecznościowe i Technologia: Wyzwania Algorytmów i Polaryzacji" na Sympozjum Harmonii 2026 w Parlamencie.
Skrytykował również firmy mediów społecznościowych za blokowanie niezależnych badaczy poprzez ukrywanie danych dotyczących sposobu działania ich algorytmów.
„Kiedy prosimy o bardziej szczegółowe dane, odsyłają nas z powrotem do własnoręcznie napisanych raportów przejrzystości.
„Gdybym sam pisał pytania egzaminacyjne, sam na nie odpowiadał i sam oceniał pracę, z pewnością uzyskałbym najlepsze wyniki" – powiedział.
Nawab Osman.
Jednak Globalny Szef ds. Zapobiegania Meta, Nawab Osman, zakwestionował takie przedstawienie platform mediów społecznościowych.
„Wysokie zaangażowanie przynosi zyski, ale wysokie negatywne zaangażowanie niekoniecznie prowadzi do zysku" – powiedział Nawab, zaznaczając, że reklamodawcy aktywnie unikają platform związanych z nienawiścią i przemocą w celu ochrony marki.
Choć bronił protokołów awaryjnego ograniczania treści firmy, ostrzegł również, że uczynienie takich środków stałymi ustawieniami ograniczyłoby wiarygodność wiadomości, głos społeczeństwa obywatelskiego oraz informacje dotyczące bezpieczeństwa publicznego.
„Ograniczyłoby to również wolność wypowiedzi milionów Malezyjczyków" – powiedział, wskazując, że Meta zamiast tego inwestuje znaczne środki w sztuczną inteligencję (AI) i korzystanie z ludzkich moderatorów w celu wykrywania szkodliwych treści na wczesnym etapie.
Panel prowadziła Dyrektor Instytutu Badań Azjatyckich Uniwersytetu Nottingham, Tricia Yeoh, a wśród uczestników znaleźli się również senator Jufitri Joha oraz wykładowca Uniwersytetu Monash, Nazirul Hazim A Khalib.

