Lufthansa stoi w tym tygodniu pod rosnącą presją, gdy zarówno obniżenie ratingu przez Wall Street, jak i potencjalne niedobory paliwa lotniczego zbiegają się na niemieckim gigancie lotniczym. Przewoźnik należy do najbardziej narażonych linii lotniczych w Europie na trwające zakłócenia na rynku energii, a prognozy finansowe zaczynają odzwierciedlać tę rzeczywistość.
Deutsche Lufthansa AG, LHA.DE
Prezes Carsten Spohr poinstruował zespoły planistyczne, aby opracowały strategie awaryjne dla różnych scenariuszy zakłóceń. Najbardziej namacalny środek rozważany obecnie: wycofanie z eksploatacji nawet 40 samolotów, co stanowi około 5% całej floty przewoźnika. Kierownictwo wydaje się być zaangażowane w proaktywną kontrolę wydatków, zamiast reagować na spadający popyt pasażerów.
Podstawowy problem wynika z praktycznego zamknięcia Cieśniny Ormuz, kluczowego korytarza dla międzynarodowego transportu paliwa lotniczego. Rafinerie azjatyckie już rozpoczęły odpowiednie ograniczanie działalności, podczas gdy Europa stoi w obliczu szczególnej wrażliwości — około połowa całego paliwa lotniczego Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii pochodzi z importu z Zatoki Perskiej.
To ograniczenie podaży wykracza poza zwykłe presje cenowe. Możliwość rzeczywistego niedoboru paliwa wprowadza niepewność operacyjną, którą niezwykle trudno złagodzić poprzez zabezpieczenia, szczególnie dla linii lotniczych, które już pozostają w tyle za konkurentami pod względem skuteczności zabezpieczeń paliwowych.
Morgan Stanley obniżył w tę środę rating Lufthansy do "equal-weight" z "overweight", wskazując na zmniejszone perspektywy zysków i gorsze zabezpieczenia paliwowe w porównaniu z rywalami, w tym IAG i Air France-KLM.
Bank inwestycyjny obciął swoją prognozę EBITDA na 2026 rok dla Lufthansy o 17% — znacznie głębiej niż 6% redukcji zastosowanej do IAG czy 10% cięcia dla Air France-KLM. Ta różnica wynika głównie ze strategii zabezpieczających. Morgan Stanley zauważył, że zabezpieczenia paliwowe Lufthansy "pozostają mniej atrakcyjne w porównaniu z konkurentami".
W wartościach bezwzględnych bank prognozuje wzrost kosztów paliwa o 1,6 mld € w ciągu roku, powodując około 800 mln € spadek EBITDA w roku fiskalnym 2026 w porównaniu z poprzednimi szacunkami.
Cele ekspansji mocy zostały podobnie obniżone, spadając z 4% do 2,5%, podczas gdy oczekuje się, że współczynniki obciążenia zmaleją o około 2% rok do roku począwszy od III kwartału 2026 roku.
Po stronie przychodów Morgan Stanley przewiduje, że Lufthansa wprowadzi podwyżki cen biletów. Prognozuje się, że rentowność na pasażera wzrośnie o +7% w II kwartale, +11% w III kwartale i +11% w IV kwartale 2026 roku.
Jednak te poprawy przychodów nie zrównoważą całkowicie gwałtownego wzrostu kosztów paliwa. Tradycyjni przewoźnicy zazwyczaj cieszą się silniejszą dźwignią cenową niż tanie linie lotnicze, jednak Lufthansa nadal wykazuje się słabszą pozycją niż europejscy odpowiednicy przy ocenie ogólnej ekspozycji na koszty paliwa.
Warto zauważyć, że Morgan Stanley podkreślił, że spadek Lufthansy od początku roku wynoszący około 9% pozostaje znacznie niższy niż ~16% spadki doświadczone przez IAG i Air France-KLM, opisując tę rozbieżność jako "dyskoneksję, którą uważamy za nieuzasadnioną".
Akcje wzrosły nawet o 8,1% podczas wczesnego handlu we Frankfurcie we wtorek po pierwszych wiadomościach o planowaniu awaryjnym — po tym jak spadły o około 16% od początku roku w tym momencie. Pomimo tego tymczasowego ożywienia, obniżenie ratingu i perspektywy paliwowe nadal obciążają wyniki akcji.
Post Lufthansa (DLAKY) Stock Tumbles Following Morgan Stanley Downgrade Amid Fuel Crisis ukazał się najpierw na Blockonomi.


