Wszystko, co poprzedzało prezydenta Donalda Trumpa, jest głupie – tak uważa, według dziennikarza i autora Freda Kaplana.
W niedawnym artykule dla The iPaper Kaplan zwrócił uwagę na awersję Trumpa do historii sprzed jego ery.
„Nowożytni prezydenci przed nim byli głupi (jego wiceprezydent, JD Vance, zażartował na początku nalotu bombowego na Iran, że poprzednicy utknęli w wojnach na Bliskim Wschodzie, ponieważ w przeciwieństwie do Trumpa byli ‘głupi’), a ekspercka wiedza to mit” – napisał Kaplan.
Zacytował kilka wypowiedzi Trumpa na ten temat, twierdzących: „Wiemy więcej o ISIS niż generałowie”, „Nikt nie wie więcej o handlu niż ja”, „Wiemy więcej o dronach niż ktokolwiek inny” oraz „Moim głównym doradcą jestem ja sam i mam dobry instynkt w tych sprawach”.
Zmieniło to jego drugą kadencję z polegania na ekspertach na ich usuwanie. Dla sekretarza obrony Pete’a Hegsetha oznacza to, że wielu najwyższych dowódców wojskowych, którzy poświęcili życie służbie, nie awansuje. Sekretarz stanu Marco Rubio zwolnił 1350 urzędników na całym świecie. Trump nadal nie zdołał obsadzić ambasadorami ponad 100 ambasad.
Cięcia Trumpa dotknęły bliższego otoczenia, powiedział Kaplan, a obecnie na czele stoją pozbawieni doświadczenia pracownicy ds. bezpieczeństwa narodowego, eliminując kluczowe stanowiska. Zazwyczaj personel Rady Bezpieczeństwa Narodowego sporządza dokumenty stanowiska wraz z pracownikami innych agencji, aby przyjąć podejście obejmujące cały rząd w danej sprawie.
„W większości administracji, szczególnie od lat 60., tak właśnie kształtuje się politykę bezpieczeństwa narodowego. Czasami wydłuża to proces, co frustruje niektórych, ale często złożoność problemów wymaga czasu i wysiłku” – wyjaśnił Kaplan. „Biały Dom Trumpa nie robi nic z tego. Zredukował personel NSC o połowę i powiedział tym, którzy pozostali, że ich zadaniem nie jest dostarczanie mu analiz ani porad, lecz wdrażanie tego, co postanowił zrobić. A jeśli chodzi o kształtowanie polityki zagranicznej, nie ma administracji Trumpa w zwykłym znaczeniu tego słowa; jest Trump i garstka jego popleczników, którzy powtarzają wszystko, co mówi – jeśli chcą utrzymać posady”.
Chociaż doradca ds. bezpieczeństwa narodowego to stanowisko pełnoetatowe, Rubio pełni tę rolę dodatkowo do swojej funkcji sekretarza stanu. Jego zastępca nie ma doświadczenia w zakresie bezpieczeństwa narodowego, ale był szefem gabinetu prezesa skrajnie prawicowej Fundacji Heritage.
Kaplan zauważył, że gdy Trump podejmował decyzje dotyczące Iranu, eksperci nie zostali zebrani, aby omówić scenariusze, odbiór publiczny czy nawet opcje. Było to wewnętrzne grono osób przebywających z nim, napisali Maggie Habermann i Jonathan Swan w swojej nowej książce Regime Change.
„Trump przedstawił wysoce optymistyczny scenariusz oparty na zapewnieniach izraelskiego premiera Beniamina Netanjahu, który próbował przekonać trzech poprzednich prezydentów do ataku na Iran” – napisał Kaplan. „Trump powiedział, że plan Netanjahu brzmi dla niego dobrze. Koniec dyskusji”.
Obecnie, po mianowaniu pozbawionego doświadczenia tymczasowego dyrektora wywiadu narodowego, którego zadaniem było „posprzątanie”, stabilność amerykańskiego aparatu bezpieczeństwa narodowego stoi pod znakiem zapytania.
„To dobre pytanie, czy przyszły prezydent będzie w stanie odbudować instytucje i zabezpieczenia, które mogłyby przeszkodzić tak bezmyślnej, epokowej katastrofie” – zakończył Kaplan. „Ale możemy mieć nadzieję, że następcy nauczą się przynajmniej jednej lekcji z powtarzających się katastrof Trumpa – że te instytucje i zabezpieczenia zostały wprowadzone z powodu, i mimo że świat się od tamtego czasu zmienił, powód ten nadal jest aktualny”.


