BRUKSELA, 7 lipca — Kiedy szef NATO Mark Rutte udał się do Waszyngtonu przed tegorocznym szczytem w Ankarze, miał specjalną broń, aby zadowolić Donalda Trumpa: prezentację ze złotymi literami na temat tego, jak wspaniałą pracę wykonał prezydent USA dla sojuszu.
Ten krok, mający na celu podkreślenie, jak Europa zwiększa wydatki na obronność pod presją Trumpa, był najnowszym etapem nieustępliwej ofensywy uroku Ruttego, aby utrzymać zmiennego przywódcę USA na pokładzie podczas kolejnych kryzysów.
„Chciałem tylko opowiedzieć tę historię, ponieważ, panie i panowie z amerykańskich mediów, to jest ważne” – powiedział Rutte dziennikarzom w Gabinecie Owalnym, podczas gdy Trump przyglądał się z aprobatą.
„To wasz prezydent, ale także przywódca wolnego świata, który przejmuje rolę przywódczą, gdy jest to konieczne”.
Trump odpowiedział ciepłymi słowami pod adresem mężczyzny siedzącego obok niego.
„To świetny facet, świetny przywódca, świetny sekretarz generalny” – powiedział. „Myślę, że gdyby ktokolwiek inny był na tym stanowisku, nawet byśmy się dziś nie spotkali”.
Około 18 miesięcy od rozpoczęcia drugiej kadencji Trump pokłócił się z wieloma europejskimi odpowiednikami, od Friedricha Merza z Niemiec po Giorgię Meloni z Włoch.
Jednak gdy przywódcy na kontynencie coraz częściej zaczęli stawiać czoła prezydentowi USA – Rutte, wybrany na to stanowisko dzięki reputacji „zaklinacza Trumpa”, trzyma się strategii pochlebstw, aby utrzymać go po swojej stronie.
„Rutte jest jednym z ostatnich ludzi w Europie, który nadal ma relacje z Trumpem” – powiedział AFP były wysoki urzędnik NATO Jamie Shea, obecnie związany z think tankiem Chatham House.
„Ludzie wokół Ruttego mówią, wie pan, że on musi to robić... ponieważ dla NATO stawka jest obecnie bardzo wysoka”.
Kryzys za kryzysem
Rok temu na szczycie w Hadze szef sojuszu odniósł wielkie zwycięstwo, przekonując przywódców do zgody na żądanie Trumpa, aby przeznaczyć pięć procent PKB na wydatki związane z obronnością.
W momencie, który chwycił za nagłówki i który Trump chwycił z radością, Rutte na wydarzeniu posunął się tak daleko, że porównał go do „tatusia” za sposób, w jaki radził sobie z Iranem i Izraelem.
Ale jeśli urzędnicy NATO mieli nadzieję, że sukces w Hadze oznacza, że wyszli z opresji, to mylili się – a Rutte będzie potrzebował całego swojego dyplomatycznego sprytu, aby utrzymać NATO na równym kursie.
Zaledwie kilka miesięcy później Trump zaczął nalegać, że Stany Zjednoczone potrzebują rozległej arktycznej wyspy Grenlandia, autonomicznej części Danii, członka NATO.
Te żądania – i wcześniej nie do pomyślenia pomysł, że Stany Zjednoczone mogłyby faktycznie zająć terytorium sojusznika – wstrząsnęły NATO do samych podstaw.
Po raz kolejny Rutte wkroczył, aby uspokoić Trumpa, nakłaniając go do wycofania się dzięki kompromisowi, który odłożył sprawę na później.
Ale kryzysy nie skończyły się na tym.
Kiedy europejscy przywódcy nie poparli jego ataku na Iran – ograniczając dostęp do baz USA na ich terytoriach – Trump znów zaatakował swojego ulubionego celu: NATO.
Zastanawiał się, dlaczego miałby chronić Europę, jeśli ta nie stoi po jego stronie, a nawet rozważył możliwość wystąpienia z sojuszu.
Po raz kolejny Rutte wkroczył – lecąc do Waszyngtonu, aby spotkać się z Trumpem. Tym razem jego urok nie zadziałał tak dobrze, a dyplomaci donieśli o trudnym spotkaniu.
Mimo to Trump złagodził swój groźny język.
„Malejące korzyści”
Znany z nieustępliwej serdeczności i pogodnego nastroju, Rutte pozostaje bardzo ceniony za kulisami NATO.
Urzędnicy mówią, że brakuje mu ego innych czołowych polityków i ponieważ obecnie nie celuje w wybieralne stanowisko, robi wszystko, co konieczne, aby dogodzić Trumpowi.
„Rutte jest bardzo dobrze przygotowany do tej pracy i mamy wielkie szczęście, że go mamy” – powiedział AFP jeden z europejskich dyplomatów.
„Robi, co może, choć nawet to ma swoje granice”.
Choć istnieje nadzieja, że taktyka Ruttego ponownie się opłaci w Ankarze – wśród niektórych panuje przekonanie, że to tylko rozwiązanie doraźne.
„Obowiązuje prawo malejących korzyści” – powiedział Shea. „Za każdym razem dostaje się coraz mniej”.
Pomimo wysiłków Ruttego, Stany Zjednoczone pod rządami Trumpa nieuchronnie wycofują się z NATO i Europy.
Skupiając się na przywódcy USA, niektórzy ostrzegają, że Rutte ryzykuje pominięcie szerszych dyskusji na temat tego, jak będzie wyglądać bezpieczeństwo europejskie w przyszłości.
Szef NATO wywołał oburzenie, mówiąc Europie, że może „nadal śnić”, jeśli myśli, że może się bronić bez sił amerykańskich.
„Całkowicie się temu opiera, ale ponieważ się temu opiera, nie uczestniczy w tej konkretnej debacie w zakresie opracowywania nowych pomysłów” – powiedział Shea. — AFP


