Najszybciej rosnącą partią polityczną w Stanach Zjednoczonych jest Partia Niezależnych, która przyćmiewa wzrost zarówno Partii Demokratycznej, jak i Partii Republikańskiej. Jednak wciąż wiele kwestii dotyczących tego bloku wyborczego pozostaje niezrozumiałych.
Ankieter polityczny Frank Luntz powołał się na raport PsyPost, cytując nowe dane opublikowane w American Politics Research, które pokazują, że większość osób identyfikujących się jako Niezależni wyznaje umiarkowane ideologie z "otwartością umysłu". Dane pokazują, że tacy wyborcy desperacko potrzebują reprezentacji.
Karina Petrova napisała, że wielu z tych wyborców jest wykluczonych z udziału w procesie, powołując się na zamknięty system prawyborów.
"W prawie połowie kraju mieszkańcy, którzy odmawiają wyboru partii politycznej, są prawnie pozbawieni prawa do głosowania w tych wczesnych wyścigach wyborczych" – głosi raport.
Naukowcy spierają się co do tego, co oznacza "Niezależny". Istnieje partia o nazwie Amerykańska Partia Niezależnych. Jej powodem do dumy jest nominowanie skrajnie prawicowego, popierającego segregację George'a Wallace'a na kandydata na prezydenta w 1968 roku. Większość wyborców, myśląc o "niezależnym", ma na myśli ani republikanina, ani demokratę.
Wczesna teoria polityczna traktowała Niezależnych jako osoby mające "deficyt zaangażowania obywatelskiego, a nie znaczącą osobistą ideologię". Inni zakładają, że Niezależni to po prostu partyjni wyborcy próbujący ukryć swoje przynależności.
Inna perspektywa, jak napisała Petrova, to koncepcja sfrustrowanego wyborcy, czyli tych, którzy odrzucają obie partie i sam system dwupartyjny.
"Osoby te mogą wyznawać różnorodne osobiste przekonania, ale łączy je ogólny sprzeciw wobec obecnej struktury instytucjonalnej amerykańskiego systemu wyborczego" – stwierdzono w raporcie.
Naukowcy polityczni Eveline Dowling z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis, Nathan K. Micatka z Uniwersytetu Południowej Alabamy i Caroline Tolbert z Uniwersytetu Iowa przeprowadzili badanie dotyczące poglądów ideologicznych osób podających się za Niezależnych. Wykorzystali dane wyborcze 7,5 miliona niezrzeszonych wyborców oraz dane o udziale w wyborach z lat 2020, 2022 i 2023.
Na podstawie zebranych informacji badacze odkryli, że osoby identyfikujące się jako Niezależni są zazwyczaj młodsze i rzadziej posiadają wyższe wykształcenie.
Dziewięciu na dziesięciu Niezależnych to w rzeczywistości "umiarkowani ideologicznie". Szybko obala to mit, że wyborcy Niezależni to tajni ekstremiści.
Po drugie, odkryli, że szczególnie po wyborach w połowie kadencji w 2022 roku chcą, aby obie partie przekroczyły podziały i tworzyły więcej ponadpartyjnych rozwiązań. Osoby wysoko wykształcone to te, które były "szczególnie skłonne do przypisywania pozytywnych cech niezrzeszonej opinii publicznej" – czytamy w raporcie.
Jednak baza danych Catalist wykazała, że korzysta z "modeli probabilistycznych stworzonych przez zewnętrznego dostawcę, co oznacza, że wskaźniki ideologiczne są szacunkami, a nie bezpośrednimi badaniami autoreportażowymi. Ponadto, zaznaczenie pola jako niezrzeszony wyborca w stanowym formularzu rejestracyjnym może wiązać się z innymi motywacjami psychologicznymi niż powiedzenie ankieterowi, że identyfikujesz się jako niezależny" – wyjaśniono w raporcie, zauważając, że zastosowane w ten sposób pomiary nie w pełni oddają "emocjonalny zapał" towarzyszący podjęciu tej decyzji.
