Według byłego działacza Partii Republikańskiej, niedawny komentarz republikańskiego spikera Izby Reprezentantów Mike'a Johnsona dotyczący „programu ochrony" ujawnia jego prawdziwy strach.
Johnson wygłosił swoje komentarze na dorocznej konferencji Faith and Freedom Coalition w piątek, gdzie powiedział: „Prowadzę program ochrony. Zajmę się wami." Johnson wypowiedział te słowa w kontekście ostrzeżenia przed wyborem demokratów w wyborach połówkowych, które – jak stwierdził – doprowadzi do tego, że komisje będą prowadzić dochodzenia przeciwko Trumpowi, jego rodzinie, gabinetowi, darczyńcom i sojusznikom.

Według sobotniego artykułu Steve'a Schmidta, „nadzwyczajne" i „zdumiewające" komentarze ujawniają, że „Mike Johnson wpada w panikę" w związku z kwestią odpowiedzialności.
„Mike Johnson nie jest spanikowany dlatego, że wierzy, iż niewinni ludzie będą prześladowani" – napisał Schmidt. „Jest spanikowany, ponieważ rozumie, że odpowiedzialność może w końcu dotrzeć do Waszyngtonu."
Przemówienie Johnsona „brzmi jak dialog napisany dla Burgessa Mereditha grającego Pingwina w starej serii telewizyjnej 'Batman'" – kontynuował Schmidt.
„Wie, że będą wezwania sądowe. Wie, że będą przesłuchania. Wie, że będzie nadzór" – napisał Schmidt. „Wie, że śledczy zaczną zadawać pytania, które powinny były zostać zadane lata temu – i wie, że odpowiedzi mogą być druzgocące."
Schmidt przewidział, że jeśli demokratyczna większość „powinna odzyskać młotek spikera w Izbie Reprezentantów" po listopadowych wyborach połówkowych, „zrozumie zadanie."


