Przesłane przez QTR's Fringe Finance
Wielu moich subskrybentów trafiło do mnie zanim narracja o COVID stała się głównym nurtem — kiedy pod koniec 2019 roku i na początku 2020 roku biłem na alarm w sprawie rynku akcji i ostrzegałem, że wirus okaże się znacznie poważniejszym problemem, niż ludzie sądzili.
W tamtym czasie niemal nikt nie przejmował się COVID. Dominujący pogląd był taki, że to lokalny problem Chin i że rynki będą nadal rosły, jak zawsze. W styczniu i lutym 2020 roku wielokrotnie ostrzegałem, że rynek dramatycznie niedoszacowuje ryzyka związanego z wirusem i że inwestorzy ignorują to, co wydawało mi się oczywistym zagrożeniem.
Patrząc wstecz na moje pierwsze duże podsumowanie COVID z 2021 roku, to, co rzuca się w oczy, to nie to, że każda prognoza okazała się trafna. Wiele nie było. Uderza to, że byłem gotów analizować informacje, które większość inwestorów, dziennikarzy i decydentów albo ignorowała, albo odrzucała. Pamiętacie, jak trudno było sprzeciwić się głównej narracji o Covid, gdy już się zaczęła? Dlatego właśnie zacząłem zadawać krytyczne pytania o to, czy nie tworzymy zbyt wiele histerii, i przypominałem czytelnikom, że Covid już minął, jeśli tego chcieli — i to jeszcze w 2021 roku.
Gorzej niż sam wirus, zauważyłem, były nieustanne przypomnienia i jawna medialna propaganda wzywająca do szczepień, dwulicowe wymogi dotyczące maseczek ze strony hipokrytycznych polityków, absurdalne i bezużyteczne nakazy oraz osoby i firmy, które poniosły straty osobiste lub ekonomiczne.
Na miesiące przed tym, jak COVID stał się dominującą historią w Ameryce, ostrzegałem, że rynki dramatycznie niedoszacowują ryzyka związanego z wirusem. Kwestionowałem oficjalne dane chińskie. Twierdziłem, że inwestorzy zakładają optymistyczny scenariusz, mimo rosnących dowodów na to, że łańcuchy dostaw, transport i aktywność gospodarcza mogą zostać poważnie zakłócone. Otwarcie krytykowałem sposób, w jaki Światowa Organizacja Zdrowia poradziła sobie z kryzysem, i pytałem, dlaczego oczywiste niespójności nie były bardziej skrupulatnie badane.
Zadawałem też pytania, które w tamtym czasie uchodziły za niedopuszczalne. Kiedy pojawiły się dyskusje na temat możliwego laboratoryjnego pochodzenia wirusa — co dziś jest potwierdzane jako najbardziej prawdopodobne — argumentowałem, że samo zadawanie pytań nie powinno być traktowane jako dezinformacja. Idea, że SARS-CoV-2 mógł pochodzić z działalności badawczej w Wuhan Institute of Virology, była powszechnie odrzucana jako teoria spiskowa na początku 2020 roku. Dziś wydaje się być wiodącą hipotezą.
Wniosek, jaki wyciągnąłem z tego doświadczenia, nie był taki, że alternatywne wyjaśnienia są automatycznie poprawne. Był taki, że instytucjonalny konsensus jest często znacznie mniej pewny, niż się wydaje. To spostrzeżenie jest w dużej mierze powodem, dla którego istnieje ten blog.
Obserwowanie polityków narzucających ograniczenia, których sami nie przestrzegali, obserwowanie organizacji medialnych agresywnie kontrolujących dyskusję przy jednoczesnym częstym rewidowaniu własnych narracji oraz obserwowanie, jak uzasadnione pytania stają się tabu, przekonało mnie, że ogromna wartość tkwi w badaniu niewygodnych tematów, których głównonurtowe media albo nie mogły, albo nie chciały dotknąć.
Cel mojego bloga stał się jasny: badać szare strefy. Napisałem o tym na swojej stronie „O mnie":
Piszę nie dlatego, że każdy pogląd z marginesu jest prawdziwy, ale dlatego, że niektóre ważne prawdy zaczynają swoje życie na marginesie. Jednym z najbardziej wyrazistych przykładów była iwermektyna.
W szczytowym momencie pandemii iwermektyna stała się mniej kwestią naukową, a bardziej politycznym papierkiem lakmusowym. Lek, który był przepisywany ludziom miliardy razy i którego odkrywcom przyznano Nagrodę Nobla, został nagle zredukowany w popularnych mediach do miana „środka odrobaczającego dla koni".
Dla mnie problemem nie było to, czy iwermektyna była cudownym lekiem. Problemem było to, że społeczeństwo było manipulowane. Organizacje medialne rutynowo zacierały różnicę między preparatami weterynaryjnymi a ludzkimi receptami. Agencje zdrowia publicznego wydawały komunikaty, które wielu interpretowało jako całkowite odrzucenie leku. Każdy, kto kwestionował panującą narrację, ryzykował etykietę dziwoląga, teoretyka spiskowego lub szerzącego dezinformację.
W tamtym czasie twierdziłem, że to nie była nauka. To było zarządzanie narracją. Przypadek Joe Rogana stał się jednym z najbardziej widocznych przykładów. Główne media wielokrotnie określały iwermektynę jako lekarstwo dla koni, mimo że wiedziały, że Roganowi przepisał ją ludzką wersję lekarz. Własny korespondent medyczny CNN ostatecznie przyznał, że takie określenie było nieodpowiednie. Mówię, spójrzcie tylko na ten bełkot:
Lata później sama FDA przyznała w sądzie, że lekarze zachowują prawo do przepisywania iwermektyny w leczeniu COVID.
To, czy ktoś uważa iwermektynę za skuteczną, nieskuteczną czy coś pośredniego, mija się z sednem sprawy. Społeczeństwo zasługiwało na uczciową dyskusję. Zamiast tego otrzymało skoordynowaną kampanię ośmieszania, cenzury i nadmiernego upraszczania. Ten epizod wzmocnił jedną z podstawowych zasad tego bloga: kiedy instytucje bardziej interesują się kontrolowaniem debaty niż jej zachęcaniem, warto zwrócić uwagę.
Co prowadzi nas do najnowszego rozdziału sagi Covid. Niedawne ujawnienie dokumentów przez Dyrektora Wywiadu Narodowego Tulsi Gabbard może ostatecznie okazać się jednym z najbardziej przełomowych ujawnień dotyczących COVID.
Nowo odtajnione materiały ujawniają, że Narodowe Laboratorium Lawrence Livermore oceniło laboratoryjne pochodzenie wirusa jako poważną możliwość już w maju 2020 roku. W 2022 roku opublikowałem wywiad z dr. Richardem Ebrightem z Rutgers University, który twierdził, że Covid jest „znacznie łatwiej wyjaśnić" jako wyciek z laboratorium.
Wbrew powszechnemu przekonaniu, że teoria o wycieku z laboratorium była jedynie marginalną spekulacją internetową, jedno z czołowych krajowych laboratoriów Ameryki doszło do wniosku, że scenariusz modyfikacji laboratoryjnej jest wiarygodny i zasługuje na równorzędne rozważenie obok wyjaśnienia o naturalnym pochodzeniu. Ten pomysł nie był wcale tak szalony, jak władze chciały, żebyśmy myśleli.
W rzeczywistości za kulisami wielu inteligentnych ludzi uważało to za oczywiste wyjaśnienie. Jak można było inaczej? Od targowiska z żywymi zwierzętami w Wuhan można było praktycznie sięgnąć ręką do Wuhan Institute of Virology.
Nowo ujawnione dokumenty rzucają również dodatkowe światło na charakter badań nad koronawirusem finansowanych przez USA, powiązanych z EcoHealth Alliance, Wuhan Institute of Virology i współpracującymi badaczami. Opisują badania obejmujące modyfikacje białka kolca, badania adaptacji receptorów, eksperymenty zaprojektowane w celu oceny zakaźności dla ludzi oraz testy na humanizowanych myszach. Są to dokładnie te rodzaje działań, które później stały się centralnym punktem debat o tym, czy SARS-CoV-2 mógł powstać w wyniku prac laboratoryjnych.
Być może najbardziej uderzające jest to, że ujawnienie zawiera dokumenty wskazujące, że Anthony Fauci uczestniczył w dyskusjach z udziałem urzędników wywiadu, ocenach dotyczących pochodzenia COVID i powiązanych kwestiach badawczych, podczas gdy późniejsze zeznania i publiczne oświadczenia stwarzały wrażenie, że jego zaangażowanie było minimalne lub nieistniejące.
Niezależnie od tego, czy przyszłe dochodzenia dojdą do wniosku, że te niespójności stanowią celowe wprowadzanie w błąd, dokumenty bezsprzecznie rodzą poważne pytania o to, ile powiedziano społeczeństwu, kiedy im to powiedziano i czy kluczowi urzędnicy byli w pełni transparentni.
Ujawnione dokumenty wykazały również:
Ocena stwierdziła, że w 2019 roku w Wuhan Institute of Virology istniały warunki do przypadkowego uwolnienia laboratoryjnie zmodyfikowanego koronawirusa.
Dokumenty opisują finansowane przez NIH badania nad koronawirusem prowadzone przez EcoHealth Alliance, obejmujące badania białka kolca, eksperymenty adaptacji receptorów oraz testy na humanizowanych myszach we współpracy z partnerami z Wuhan.
Ujawnienie podkreśla powiązania z propozycją DEFUSE z 2018 roku, która przewidywała inżynierię koronawirusów z nietoperzy i badanie sposobów zwiększenia ich zdolności do infekowania ludzkich komórek.
Wewnętrzne e-maile pokazują, że niektórzy naukowcy początkowo rozważali możliwość, że pewne cechy SARS-CoV-2 mogły być wynikiem inżynierii, choć poglądy ewoluowały z czasem.
Rządowi i wywiadowczy urzędnicy debatowali nad dowodami związanymi z laboratorium w Wuhan, miejscem rozszczepienia furyną wirusa oraz konkurującymi wyjaśnieniami o laboratoryjnym kontra naturalnym pochodzeniu.
Dokumenty zawierają odniesienia do artykułu badawczego z Wuhan z 2016 roku opisującego techniki rekonstrukcji genomu wirusowego na dużą skalę, istotne dla biologii syntetycznej.
Równie ważne są szersze implikacje. Dokumenty sugerują, że za zamkniętymi drzwiami istniała znaczna niepewność, podczas gdy społeczeństwu przedstawiano znacznie bardziej pewną narrację. Ujawniają, że scenariusze laboratoryjnego pochodzenia były poważnie rozważane wewnętrznie, podczas gdy publiczna dyskusja na temat tych samych możliwości była często piętnowana. Pokazują, że urzędnicy wywiadu, badacze i decydenci borykali się z pytaniami, których zwykłym obywatelom często odradzano zadawać.
Innymi słowy, margines nie wymyślał pytań. Margines zadawał pytania, na które potężne instytucje nie chciały odpowiadać. I ta różnica ma znaczenie. Bo kiedy uzasadnione dociekania są błędnie etykietowane jako spisek, sceptycyzm staje się ważny.
To jest prawdziwy powód, dla którego ten blog istnieje i nigdy nie przestanę pisać… bo jest mnóstwo powodów do sceptycyzmu, nie tylko w bieżących wydarzeniach i kwestii Covid, ale także w świecie finansów: nowoczesna teoria monetarna, zmienianie celów inflacyjnych, rozwiązywanie nierówności przez drukowanie pieniędzy, iluzja, że rynek akcji jest niezniszczalny, oraz unikanie rozmów o tym, jak rzeczy rozpadają się na naszych oczach, choć nie chcemy o tym mówić: Przeczytaj „Jesteśmy w historycznej bańce"
🔥 50% ZNIŻKI NA CAŁE ŻYCIE: Użycie tego kuponu uprawnia Cię do 50% zniżki na roczną subskrypcję Fringe Finance na zawsze: Uzyskaj 50% zniżki na zawsze
Nie uważam, że każdy niekonwencjonalny pomysł jest słuszny, ani nie sprawia mi szczególnej przyjemności bycie kontrarian. Ale historia wielokrotnie pokazuje, że konsensus może się mylić, instytucje mogą kierować się własnym interesem, eksperci mogą być uwięzieni w pewnych ramach, a politycznie niewygodne prawdy mogą pozostawać ukryte przez lata. I dlatego właśnie piszę.
Celem nie jest życie na marginesie, ale odwiedzanie go wystarczająco często, aby upewnić się, że rzeczywistość nie przeniosła się tam, gdy wszyscy inni patrzyli w inną stronę. A szczególnie w świecie inwestycji bycie wcześniej często niesie ze sobą finansową nagrodę. I choć przestałem aktywnie handlować, ogromną satysfakcję sprawia mi mam nadzieję przekazywanie takich użytecznych pomysłów i przemyśleń moim życzliwym subskrybentom.
--
Zastrzeżenie QTR: Proszę przeczytać moje pełne zastrzeżenie prawne na stronie O mnie tutaj. Ten wpis reprezentuje wyłącznie moje opinie. Ponadto proszę pamiętać, że jestem idiotą i często się mylę i tracę pieniądze. Mogę posiadać lub dokonywać transakcji na jakichkolwiek nazwach wymienionych w tym artykule w dowolnym momencie bez ostrzeżenia. Posty współtwórców i posty zbiorowe zostały przeze mnie ręcznie wybrane, nie zostały sprawdzone pod względem faktów i są opiniami ich autorów. Zostały one albo przesłane do QTR przez ich autora, przedrukowane na podstawie licencji Creative Commons przy moim najlepszym staraniu, aby spełnić wymogi licencji, albo za zgodą autora.
To nie jest rekomendacja kupna ani sprzedaży jakichkolwiek akcji lub papierów wartościowych, tylko moje opinie. Często tracę pieniądze na pozycjach, na których handluję/inwestuję. Mogę dodać dowolną nazwę wymienioną w tym artykule i sprzedać dowolną nazwę wymienioną w tym artykule w dowolnym momencie, bez dalszego ostrzeżenia. Żadna z tych informacji nie stanowi zachęty do kupna lub sprzedaży papierów wartościowych. Mogę lub nie posiadać nazw, o których piszę i które obserwuję. Czasami jestem nastawiony byczo bez posiadania rzeczy, czasami jestem nastawiony niedźwiedziej i posiadam rzeczy. Zakładaj po prostu, że moje pozycje mogą być dokładnie odwrotne niż myślisz, na wszelki wypadek. Jeśli jestem długo, mogę szybko przejść na krótko i odwrotnie. Nie będę aktualizować moich pozycji.
Od 20 maja 2026 roku osobiście nie handluję już aktywnie (przeczytaj moją historię tutaj). Moje inwestowanie/oszczędzanie odbywa się poprzez regularne wpłaty głównie do sektorowych ETF-ów i kilku wybranych akcji, zaufanych stron trzecich nadzorujących moje konta oraz doradców. Tacy doradcy lub fundusze, poprzez indywidualne akcje, opcje, fundusze indeksowe, fundusze inwestycyjne, ETF-y lub inne papiery wartościowe, mogą posiadać pozycje, ekspozycję lub udziały w nazwach wymienionych w niniejszym dokumencie, o których nic nie wiem. Zasadniczo, za pośrednictwem funduszy indeksowych, ETF-ów i indywidualnych akcji możliwe jest, że mogę posiadać, mieć ekspozycję lub nie posiadać niczego w dowolnym momencie. Od tej samej daty, 20 maja 2026 roku, w ramach próby prowadzenia zdrowszego stylu życia, wykluczyłem się również z fantasy sports, zakładów sportowych, kasyn online i stacjonarnych oraz rynków prognoz.
Wszystkie pozycje mogą zmienić się natychmiast po opublikowaniu tego wpisu, z powiadomieniem lub bez, i w dowolnym momencie mogę być długo, krótko lub neutralny na dowolnej pozycji. Jesteś zdany na siebie. Nie podejmuj decyzji na podstawie mojego bloga. Istnieję na marginesie. Jeśli widzisz jakiekolwiek liczby i obliczenia, zakładaj, że są błędne i sprawdź je podwójnie. Oblałem algebrę w 8. klasie i ukoronowałem swoje licealne osiągnięcia matematyczne, dostając ocenę D- z uzupełniającego rachunku różniczkowego w ostatniej klasie liceum, zanim zostałem studentem anglistyki na uczelni, żeby łatwiej się obijać.
Wydawca nie gwarantuje dokładności ani kompletności informacji podanych na tej stronie. Nie są to opinie żadnego z moich pracodawców, partnerów ani współpracowników. Starałem się być uczciwy w swoich ujawnieniach, ale nie mogę zagwarantować, że mam rację; czasami piszę te posty po kilku piwach. Edytuję po opublikowaniu postów, bo jestem niecierpliwy i leniwy, więc jeśli widzisz literówkę, sprawdź za pół godziny. Poza tym po prostu bardzo często się mylę. Wspominam o tym dwa razy, bo jest to na tyle ważne.


