Prezydent Donald Trump wytoczył proces BBC za twierdzenie, że podżegał do przemocy podczas swojej próby zamachu stanu 6 stycznia — jednak ten ruch może obrócić się przeciwko niemu.
„Trump wytoczył pozew na 10 miliardów dolarów w związku z dokumentem Panorama 'Trump: A Second Chance', po tym jak BBC przyznało, że 'stworzyło błędne wrażenie, że [on] wzywał bezpośrednio do działań przemocowych' 6 stycznia, montując razem 'fragmenty z różnych momentów' przemówienia Trumpa na Ellipse w niewłaściwej kolejności" — poinformował we wtorek Matt Naham z LawandCrime. Jednak BBC wydało również 47 wezwań sądowych różnym stronom trzecim, aby ustalić, czy wiec „Stop the Steal" i ataki 6 stycznia miały w jakimś sensie przemocowy charakter w swoim zamyśle lub wykonaniu.
„Rozprawa w tych kwestiach została przesunięta na 21 lipca" przez sędziego federalnego Roy'a Altmana, mianowanego przez Trumpa, według Nahama. „Przed tym Trump złożył skargi na 'niedopuszczalnie szerokie' cele dowodowe BBC i to, jak zwiększą one koszty jego procesu przeciwko nadawcy." Jeśli sędzia Altman zaakceptuje pisma BBC, administracja Trumpa może zostać zmuszona do ujawnienia informacji uznawanych przez nią za wrażliwe, dotyczących wydarzeń poprzedzających próbę zamachu stanu w latach 2020–2021.
„Pozwani angażują się w nadmierne i niedopuszczalnie szerokie działania dowodowe w sposób, który odwraca uwagę od głównych kwestii spornych w tej sprawie" — odpowiedziała administracja Trumpa w swoich pismach, zarzucając BBC, że „próbuje zniekształcić zarzuty zawarte w skardze, aby niepotrzebnie rozszerzyć zakres postępowania dowodowego na wszechstronne dochodzenie w sprawie 6 stycznia, wyzwań po wyborach, dochodzeń rządowych, dokumentacji kongresowej, rejestrów połączeń, kalendarzy i niezwiązanych spraw sądowych, tym samym niepotrzebnie zwiększając koszty postępowania."
Jednak BBC argumentuje, że skoro Trump wytoczył swój pozew, „nie może teraz uniemożliwić pozwanym ubiegania się o dokumenty, które rzuciłyby światło na jego prawdziwą wiedzę, intencje i stan umysłu podczas wygłaszania przemówienia na Ellipse."
Rzeczywiście, Trump, daleki od opisywania powstania jako przemocy, powiedział wcześniej w tym miesiącu dziennikarce CNN Kaitlan Collins, że uczestnicy wydarzeń 6 stycznia działali „z miłością." Powiedział to, aby uzasadnić stworzenie funduszu rezerwowego o wartości 1,8 miliarda dolarów (który od tego czasu określił jako martwy) przeznaczonego na wypłaty dla osób, które uczestniczyły w próbie obalenia legalnych wyborów.
„Z mojego punktu widzenia, to była piękna rzecz" — powiedział Trump Collins. „To było coś, czego ja — nie zrobiłem tego, ale byłem — słyszałem to — myślałem, że to była najwspanialsza rzecz, ponieważ ludzie tacy jak wy tak bardzo nadużywali naszych ludzi. Fake news, jak CNN, jak New York Times i inni, nadużywali naszych ludzi."
Po nakazaniu innym dziennikarzom, którzy do niego mówili, żeby się uciszyli, Trump powiedział, że „tak bardzo nadużywali naszych ludzi i powinniście się wstydzić."
Następnie, zwracając się do Collins, powiedział: „Ty. Byłaś kiedyś konserwatystką. Była konserwatystką z Alabamy — czy możesz w to uwierzyć? Ale CNN w szczególności — CNN podaje tak fałszywe informacje. Ale teraz mają nowych właścicieli, więc może to naprawią. Wątpię, ale trudno wyprostować śmieci."
„Nowi właściciele", o których mowa, to David i Larry Ellisonowie, miliarder założyciel Oracle i jego syn, którzy podobno obiecali Trumpowi, że zwolnią dziennikarzy CNN, których nie lubi, podobnie jak zwolnili dziennikarzy CBS News, którym Trump się sprzeciwia. Donosi się również, że Trump wykorzystał swoją władzę prezydencką, aby pomóc Ellisonom w przejęciu CNN, mimo realnej konkurencji ze strony Netflixa, w celu pomocy im w przejęciu sieci i prawdopodobnie przekształcenia jej w stację pro-Trumpowską.


