Prezydent Donald Trump upokorzył swojego sekretarza ds. energii przed całym gabinetem, przerywając mu w połowie zdania słowami „nikogo to nie obchodzi".
Sekretarz ds. energii Chris Wright ledwo zaczął opowiadać historię o Albercie Einsteinie, gdy Donald Trump mu przerwał. Komentarze padły podczas podpisywania przez Donalda Trumpa rozporządzeń wykonawczych nakazujących agencjom federalnym przyspieszenie przejścia na kryptografię postkwantową i zwiększenie krajowych inwestycji w informatykę.

„Sto dwadzieścia — 141 lat temu, Albert Einstein — 121 lat temu, Albert Einstein opublikował artykuł —" zaczął Wright.
„Nikogo to nie obchodzi" — powiedział Donald Trump, przerywając mu.
Słowa Trumpa skłoniły pozostałych sekretarzy do śmiechu z tego afrontu.
„Dobry punkt. Dobry punkt" — powiedział Wright.
„Zazwyczaj cię nie złapię, ale proszę, kontynuuj" — powiedział mu prezydent.
Wright kontynuował, wykorzystując historię o Einsteinie, aby pochwalić własną rodzinę Donalda Trumpa, zauważając, że naukowiec stworzył podwaliny pod nowoczesną naukę kwantową. Czterdzieści lat później, powiedział, wuj prezydenta rozwinął te zasady.
„Wuj Donalda Trumpa, John Trump, był pionierem w zastosowaniu promieniowania świetlnego i jego odbić do opracowania radaru w laboratorium radiacyjnym MIT, kluczowego w dniu D-Day, kluczowego ostatecznie w wygraniu II wojny światowej" — kontynuował Wright.
John G. Trump był pionierskim inżynierem elektrycznym MIT, który pomagał w opracowaniu radaru mikrofalowego podczas II wojny światowej i pełnił funkcję dyrektora Brytyjskiego Oddziału Laboratorium Radiacyjnego.
Donald Trump tymczasem przyznał, że niewiele wiedział o rozporządzeniach, które podpisywał.
„Czy ktoś wie, co to jest?" — zapytał o kryptografię kwantową. „Wkrótce się dowiecie, więc uznacie to za interesujące."
Rozporządzenia wykonawcze kierują agencje federalne do przyspieszenia przejścia na szyfrowanie postkwantowe i skierowania nowych inwestycji do krajowego przemysłu komputerów kwantowych.

