Największy globalny szok podażowy w historii energetyki sieje chaos na całym świecie. Oto wygrани i przegrani.Największy globalny szok podażowy w historii energetyki sieje chaos na całym świecie. Oto wygrани i przegrani.

Wysokie ceny gazu to dopiero początek: Jak wojna z Iranem zmienia globalną mapę energetyczną

2026/05/19 15:00
7 min. lektury
W przypadku uwag lub wątpliwości dotyczących niniejszej treści skontaktuj się z nami pod adresem crypto.news@mexc.com

Wojna USA i Izraela z Iranem wywołała największy w historii globalny wstrząs w dostawach energii: około 20% światowych przepływów ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego (LNG) zostało odciętych w Cieśninie Ormuz.

Od racjonowania paliwa w Bangladeszu, przez rolników w Afryce pozbawionych nawozów, po Amerykanów zmagających się z kosztami tankowania – wąskie gardło w łańcuchu dostaw dotknęło każdy zakątek świata. Choć zakończenie obecnego kryzysu jest nieuchronne, jego skutki uboczne będą wstrząsać geopolitycznym i energetycznym krajobrazem jeszcze długo po jego zakończeniu.

Jedno się nie zmieni: globalne zużycie energii. Zapotrzebowanie na energię rośnie o blisko 4% rocznie, napędzane wzrostem populacji, postępującą elektryfikacją i boomem centrów danych AI. Światowa uczta energetyczna będzie tylko rosnąć, nawet gdy receptury i kucharze będą się zmieniać.

Oto niektóre z największych zachodzących przemian.

USA oficjalnie supermocarstwo energetyczne

Przed 2015 rokiem eksport surowej ropy naftowej z USA był w dużej mierze nielegalny – spuścizna arabskiego embarga naftowego z lat 70. – a kraj nie dysponował infrastrukturą do wysyłki gazu ziemnego. Boom łupkowy zmienił wszystko. W ciągu zaledwie dwóch miesięcy, nieco ponad dekadę temu, Stany Zjednoczone wyeksportowały pierwsze ładunki zarówno ropy naftowej, jak i LNG.

Od tamtej pory USA szybko przekształciły się z importera energii, silnie uzależnionego od Bliskiego Wschodu, w globalnego lidera w dostawach energii. Dominacja rynkowa ma wzrosnąć jeszcze bardziej po zakończeniu wojny. Będąc już zdecydowanym liderem w światowym eksporcie LNG, USA krótko wyprzedziły nawet Arabię Saudyjską podczas wojny jako czołowy eksporter ropy.

Trudno o lepszego obserwatora tych zmian niż Charif Souki, były restaurator wychowany w Libanie. W 1996 roku założył pierwszego amerykańskiego eksportera LNG, Cheniere Energy, zdobywając tytuł „ojca chrzestnego LNG" w USA. (Souki odszedł, ale Cheniere, zajmujące 223. miejsce na liście Fortune 500, pozostaje dziś liderem branży.)

„W końcu przyjęliśmy rolę supermocarstwa energetycznego" – powiedział Souki Fortune. „I tak już zostanie. To się nie zmieni. To będzie dyktować, jak funkcjonuje reszta świata."

OZE wygrywają – ale węgiel też

Niektórzy świętują odnawialne źródła energii jako zwycięzców tej wojny – i słusznie, bo kryzys skłonił kraje do przyspieszenia rozwoju energetyki wiatrowej i słonecznej. Energetyka jądrowa również przeżyje odrodzenie.

Jednak innym zwycięzcą jest węgiel – najbrudniejsze z podstawowych paliw kopalnych.

Indie, Korea Południowa, Indonezja, Tajlandia, Wietnam, Filipiny i inne kraje zwiększyły produkcję energii z węgla od lutego. „Mają węgiel i nie muszą nikogo o nic prosić" – powiedział Souki. „Ludzie będą używać węgla bez względu na kwestie środowiskowe, bo to jedyne, co mają."

To przyjęcie węgla jest rozwiązaniem krótkoterminowym – przedłużającym żywotność starszych elektrowni węglowych, a nie tworzącym fali nowych. (Podobna dynamika rozgrywa się w USA, wspierana przez dotacje administracji Trumpa na węgiel do zasilania centrów danych AI.)

Czyste źródła energii – w tym wiatr, słońce, energia jądrowa i wodna – stanowią obecnie blisko 40% światowej produkcji energii elektrycznej, co oznacza znaczący wzrost po stronie podaży. Jednak licząc faktyczne globalne zużycie energii – w tym transport, ogrzewanie i przemysł – udział czystej energii spada do 20% lub mniej. Paliwa kopalne nadal stanowią około 80% całkowitego miksu energetycznego, przy stabilnym udziale ropy i węgla oraz rosnącym udziale gazu ziemnego.

Silniki spalinowe nie znikną w najbliższym czasie

Pojazdy elektryczne odnotowały wzrost sprzedaży: europejska sprzedaż EV wzrosła o około 40% od początku wojny i stanowi obecnie jedną trzecią całej sprzedaży nowych samochodów. W Chinach pojazdy elektryczne stanowią ponad połowę sprzedaży nowych samochodów, a globalna średnia wynosi 25% i rośnie. Oczekuje się również wzrostu inwestycji w zrównoważone paliwo lotnicze po niedoborach paliwa odrzutowego. Jednak czy wojna przyspieszy globalne odejście od silników spalinowych – to jeszcze nie wiadomo.

Globalny popyt na ropę naftową rósł – choć wolniej – i ma osiągnąć plateau około 2030 roku. Plateau to może nadejść szybciej, ale popyt nie spadnie gwałtownie. Światowy system transportowy – samoloty, pociągi i samochody – będzie przez dziesięciolecia silnie uzależniony od „płynnego złota". Ropa pozostaje zdecydowanie najcenniejszym towarem handlowym na świecie; gaz ziemny jest odległy na drugim miejscu.

W USA pojazdy elektryczne stanowią mniej niż 10% sprzedaży nowych samochodów. Bob McNally, były doradca ds. energii Białego Domu za czasów George'a W. Busha i założyciel Rapidan Energy Group, jest sceptyczny wobec tezy, że obecny kryzys doprowadzi do trwałych zmian.

„Niektórzy mówią, że skok cen ropy zrobi to, czego nie zrobiło porozumienie paryskie ani mandaty EV" – powiedział McNally Fortune – „czyli przekona wszystkich do zniszczenia popytu na benzynę.

„Ale po boomach przychodzą krachy" – dodał. „Kiedy ceny ropy spadną, myślę, że popyt na EV osłabnie. Jesteś na tym rollercoasterze cen ropy."

Stary porządek kartelu naftowego się rozpada

Gdy wybuchła wojna, przyparty do muru Iran uderzył w swoich sąsiadów z Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC) – 45-letniej koalicji bogatych w energię arabskich monarchii, w tym Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu, Kataru, Bahrajnu, Omanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Tylko Saudyjczycy i Kuwejtczycy pozostaną zarówno w GCC, jak i w Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC), odkąd ZEA ogłosiły opuszczenie kartelu ustalającego ceny ropy. Opuściły go częściowo z powodu frustracji związanej z Iranem i sporu z Arabią Saudyjską, ale głównie dlatego, że od dawna irytowały je ograniczenia produkcji ropy wynikające z członkostwa; chcą pompować więcej ropy.

Osłabiony 65-letni kartel pozostanie z pięcioma pierwotnymi członkami – Iranem, Irakiem i Wenezuelą, a także Saudyjczykami i Kuwejtczykami – oraz sześcioma afrykańskimi krajami produkującymi ropę. O ile odejście ZEA wzmacnia bardziej proamerykański GCC, o tyle wprowadza też większą zmienność cen ropy. W końcu OPEC został stworzony częściowo po to, by kraje członkowskie mogły sprawować kontrolę nad swoimi zasobami naturalnymi po dziesięcioleciach dominacji zachodnich firm naftowych i rządów. Niedawne ataki USA na Iran i Wenezuelę, oba w ciągu 60 dni, podkreślają, jak ropa naftowa pozostaje uwikłana w konflikty geopolityczne i kwestie suwerenności.

Kraje GCC będą dążyć do zmniejszenia zależności od Cieśniny Ormuz, szukając innych tras i budując rurociągi. Rurociąg naftowy Wschód-Zachód Arabii Saudyjskiej umożliwił jej eksport większej liczby ładunków przez Morze Czerwone, zapobiegając dalszemu wzrostowi cen.

„Nie będą długo narażeni na szantaż" – powiedział Souki. „Wszyscy będą bardzo ciężko pracować, by znaleźć alternatywne źródła. Za pięć lat będzie to nie do poznania."

Geopolityczni przegrani

Uwikłanie USA na Bliskim Wschodzie może dać Chinom strategiczną przewagę w globalnej konkurencji i wpływach – ale nie jest to jednoznaczna wygrana dla Chin, które nadal są silnie uzależnione od importu energii z tego regionu.

Około połowa całego azjatyckiego importu energii z Bliskiego Wschodu trafia do Chin. I mimo długotrwałych powiązań z Iranem, Chiny szybko przekonują się, że w zakresie dostaw energii bardziej polegają na Saudyjczykach i ZEA. Przed poważniejszymi szkodami chroni Chiny wiodący na świecie poziom rezerw naftowych – ponad trzykrotnie większy niż Strategiczna Rezerwa Ropy Naftowej USA.

„Chiny mogą stracić dostęp do taniej dotowanej ropy i to nie jest przyjemne" – powiedział McNally. „Ale dla Władimira Putina to strategiczna strata."

Rzeczywiście, na papierze Rosja jest krótkoterminowym zwycięzcą, sprzedając więcej ropy po wyższych cenach głodnym energii krajom azjatyckim. Ale Rosja, bardziej zbliżona do Iranu niż do Chin, jest coraz bardziej izolowana, gdyż jej inwazja na Ukrainę rywalizuje z II wojną światową pod względem długości trwania.

„Czy widzieliście ostatnio jakiegoś premiera, prezydenta albo króla jadącego do Moskwy?" – powiedział Souki ze śmiechem.

Bez wątpienia największymi przegranymi tej wojny są kraje rozwijające się, zwłaszcza w Azji. Ponad 85% ropy i gazu ziemnego przepływającego przez Cieśninę Ormuz trafia do Azji, a wiele tamtejszych krajów musiało wydać awaryjne nakazy racjonowania energii. „To tragedia" – powiedział Souki. „Są niezamierzonymi ofiarami."

Nowy energetyczny porządek świata

Prezydent Trump nie otrzymał wojny, której chciał, a kraj nadal tkwi w kryzysie w Cieśninie Ormuz. Ale nowy energetyczny porządek świata, który wyłoni się z tego zamieszania, będzie nosił piętno prezydenta – i USA mają na tym skorzystać.

Choć Bliski Wschód pozostanie potęgą naftowo-gazową, epicentrum świata energetycznego może przesunąć się do Ameryk, gdzie wolumeny i eksport ropy i gazu rosną. Kanada rośnie jako czwarty największy producent ropy na świecie. Argentyna opiera się na technologiach wiertniczych i szczelinowania z USA, podczas gdy Exxon Mobil niedawno uczynił z Gujany nową potęgę naftową. Pod metaforyczną presją Białego Domu Wenezuela ponownie rozwija swój przemysł naftowy.

USA i Japonia dofinansowują głębinowy terminal naftowy w Zatoce Meksykańskiej. A zdolności eksportowe LNG Ameryki Północnej mają się ponad podwoić między 2024 a 2028 rokiem.

„Jeśli weźmiesz wszystko od Alaski po Argentynę, możesz zacząć myśleć o tym jak o bloku" – powiedział Souki. „Niejako postawiliśmy na tym nasz odcisk i powiedzieliśmy: 'To nasze. Nie mieszajcie się.'"

Artykuł ukazał się w wydaniu Fortune z czerwca/lipca 2026 roku z nagłówkiem „Crude awakening: The Iran War's real energy legacy is still to come."

Ta historia została pierwotnie opublikowana na Fortune.com

Okazja rynkowa
Logo MapNode
Cena MapNode(MAP)
$0,00292
$0,00292$0,00292
-%1,01
USD
MapNode (MAP) Wykres Ceny na Żywo

CHZ +28%! Will History Repeat?

CHZ +28%! Will History Repeat?CHZ +28%! Will History Repeat?

0-fee opening long & short. Be ready for any move!

Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z crypto.news@mexc.com w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.

World Cup Combo: Aim for 200x

World Cup Combo: Aim for 200xWorld Cup Combo: Aim for 200x

Combine up to 20 World Cup matches in one order