NOWE DELHI, 21 czerwca — Indyjski ekspert i nauczyciel jogi Varun Veer powiedział przed dzisiejszym Międzynarodowym Dniem Jogi, że jej zachodnia forma jest często sprowadzana wyłącznie do wymiaru fizycznego, tymczasem ta licząca tysiące lat praktyka obejmuje również sferę umysłową i duchową.
„W indyjskiej tradycji pracujemy nad ciałem, oddechem, umysłem..." — powiedział, dodając, że joga na Zachodzie jest „w 95 procentach sprowadzana do asan (pozycji) i bardzo mało uwagi poświęca się pranie (oddechowi)".
Veer, który otworzył studio w Nowym Delhi w 2023 roku po nauczaniu tej dyscypliny wszędzie — od Grecji, Francji i Kanady po Stany Zjednoczone i Hongkong — stwierdził, że jej historia sięga ponad 10 000 lat.
Początkowo hatha joga, najbardziej tradycyjna praktyka, była „najpowszechniejszą formą na Zachodzie" — powiedział Veer.
Stopniowo zaczęły pojawiać się nowe metody, takie jak Iyengar Yoga, Ashtanga i Sivananda — nazwane od mistrzów, którzy je opracowali.
„Sekwencje i pozycje mogą się różnić, (ale) wszystkie opierają się na hatha jodze" — powiedział AFP 51-letni jogin, który posiada tytuł doktora w zakresie początków i istoty tej dyscypliny.
Z praktyką zapoznał go ojciec, gdy miał dziewięć lat.
Mimo to stwierdził, że z zadowoleniem przyjmuje ogólnoświatowy entuzjazm dla tej dyscypliny, która zaczęła się rozwijać w latach 70. i 80. XX wieku w Stanach Zjednoczonych, gdzie osiedlili się indyjscy nauczyciele, a następnie rozprzestrzeniła się na Europę, a później na Hongkong, Singapur i Japonię.
'Oddana praktyka'
Według Veera wielu Hindusów praktykuje jogę codziennie, choć niekoniecznie w sposób rozumiany za granicą.
„Jeśli spojrzysz na kulturę indyjską, indyjskie tradycje i wartości rodzinne, od początku uczy się nas medytacji" — powiedział.
„Jeśli mówię w domu po hindi, zawsze mówimy 'dhyan se khao', co oznacza: kiedy jesz, skup się na jedzeniu. 'Dhyan se padho' oznacza: kiedy się uczysz, skup się na nauce. 'Dhyan se chalo' oznacza: kiedy chodzisz, skup się na chodzeniu. Wszędzie dodajemy więc 'dhyan'. 'Dhyan' oznacza medytację."
Veer, uczeń indyjskiego jogina i filozofa Sri Aurobindo, powiedział, że cieszy go, iż joga staje się jeszcze bardziej popularna w Indiach, gdzie jest teraz częścią programów nauczania w szkołach i na uniwersytetach.
Ma nadzieję, że zachęci to więcej ludzi do aktywności fizycznej i dostrzeżenia korzyści zdrowotnych z nią związanych.
Stwierdził, że premier Narendra Modi, który w 2014 roku zainicjował rezolucję ONZ ustanawiającą 21 czerwca Międzynarodowym Dniem Jogi, znacząco przyczynił się do popularyzacji tej praktyki.
Od dojścia do władzy w 2014 roku hinduski nacjonalistyczny przywódca uczynił starożytną kulturę Indii centralnym filarem swojej polityki kulturalnej.
Powołał nawet ministerstwo poświęcone jodze i tradycyjnym medycynom, takim jak ajurweda.
Jednak Veer ostrzegł, że szkolenie nauczycieli jogi powinno być ściślej nadzorowane i regulowane na całym świecie.
„To nie jest dobre dla kultury jogi, nie jest dobre dla nauczyciela, nie jest dobre dla uczniów i nie jest dobre dla ludzkości."
„Potrzebujesz oddanej praktyki" — powiedział Veer, zauważając, że rekrutuje instruktorów, którzy ukończyli liczne indyjskie uczelnie jogi.
Po ponad 40 latach praktyki Veer, który poświęca tej dyscyplinie od 90 minut do dwóch godzin dziennie, wezwał „Zachód do przemyślenia sposobu, w jaki szkoli i naucza jogi". — AFP


