HONGKONG, 18 czerwca — Aktorka Cecilia Cheung Pak-chi odniosła zwycięstwo w wieloletniej batalii sądowej, po tym jak hongkoński sąd oddalił roszczenie jej byłego agenta na kwotę 12 milionów dolarów hongkońskich (6,26 miliona RM), podaje South China Morning Post.
Pozew złożył Samuel Yu Yuk-hing, prezes Asia Entertainment Group (AEG), który zarzucił Cheung naruszenie umów dotyczących występów w kilku filmach produkowanych przez tę firmę w latach 2011–2019.
Jednak w wyroku ogłoszonym we wtorek Wysoki Sąd Hongkongu stwierdził, że Yu nie zdołał udowodnić podstaw swojego roszczenia, orzekając, że Cheung nigdy nie podpisała ekskluzywnej umowy o zarządzanie, na którą się powoływał, oraz że nie ma wystarczających dowodów na to, iż otrzymała zaliczkę związaną z projektami.
Sąd ustalił, że rzekoma ekskluzywna umowa o zarządzanie z 2011 roku z dużym prawdopodobieństwem została „sporządzona" przez młodszego brata Yu, po tym jak hongkoński Urząd Skarbowy rozpoczął dochodzenie w sprawie płatności AEG na rzecz Cheung w wysokości 40 milionów dolarów hongkońskich, dokonanej w lipcu 2011 roku.
Sędzia orzekł również, że Yu nie udowodnił, iż wypłacił Cheung 2,76 miliona dolarów hongkońskich tytułem zaliczki za jej występy w dwóch filmach AEG w latach 2011–2014.
W ostro sformułowanym wyroku sędzia Herbert Au-yeung Ho-wing określił Yu mianem świadka „niewiarygodnego", stwierdzając, że był wymijający i składał wewnętrznie sprzeczne zeznania w wielu kwestiach.
W wyroku stwierdzono ponadto, że Yu wykazał się niską etyką biznesową poprzez gotowość do fałszowania dokumentów w celu wprowadzenia w błąd organów podatkowych.
Choć sąd uznał zeznania Cheung za wiarygodne, mniej pochlebnie wyraził się o jej asystentce, Emily Chow Ching-yi, stwierdzając, że najwyraźniej zataiła kluczowe informacje dotyczące sporządzenia kwestionowanej umowy z 2011 roku.
Wyrok zamyka jeden z bardziej obserwowanych sporów prawnych z udziałem hongkońskiej gwiazdy filmowej, której zarzucano wycofanie się ze zobowiązań do udziału w kilku filmach przez okres ośmiu lat. Sąd doszedł jednak do wniosku, że podstawa umowna roszczenia opiewającego na miliony dolarów nie została udowodniona.

