Wściekły kongresman potępił w środę oskarżenie ze strony administracji Trumpa jako rasistowskie i „próbę kryminalizacji sprzeciwu" podczas przesłuchania.
Przedstawicielka Becca Balint (D-VT) opisała sprawę kryminalną Departamentu Sprawiedliwości przeciwko Southern Poverty Law Center jako dotyczącą wyłącznie „białego nacjonalizmu i bezpośredniego ataku na Czarnych Amerykanów w tym kraju, i pochodzi to z samego szczytu."

Przemawiała podczas przesłuchania Komisji Sądowniczej Izby Reprezentantów USA w sprawie SPLC, gdzie organizacja musiała zeznawać przed ustawodawcami i bronić się przed oskarżeniami o potajemne opłacanie członków grup nienawiści, które monitoruje.
Balint postrzega sprawę jako „pozorowany akt oskarżenia" i „próbę uciszenia Czarnych głosów oraz wysiłek na rzecz zniszczenia naszej wielorasowej demokracji", co świadczy o tym, że Trump „w pełni obejmuje autorytaryzm" – powiedziała podczas przesłuchania.
„Ten prezydent i jego zwolennicy w Kongresie chcą cofnąć zegar. Próbują cofnąć postępy ruchu praw obywatelskich" – powiedziała Balint. „Prezydent systematycznie cofa nas do najciemniejszych rozdziałów amerykańskiej historii."
Obroniła również SPLC przed oskarżeniami, że „produkuje nienawiść", mówiąc: „nie ma powodu, by SPLC musiało produkować nienawiść, ponieważ era Trumpa dostarczyła jej pod dostatkiem."

