Chris Hayes z MS NOW dokładnie przyjrzał się w czwartkowy wieczór pogrążonemu w skandalach dyrektorowi FBI Kashowi Patelowi, otwierając swój segment brutalnym przezwiskiem nawiązującym do doniesień o jego intensywnym piciu alkoholu.
„W miarę jak rośnie zainteresowanie osobiście wybranym przez Donalda Trumpa dyrektorem FBI, Kashem Patelem, niektórzy zaczęli nazywać go — nie ja — J. Edgar Boozer" — powiedział Hayes. „Otrzymujemy zdumiewające nowe doniesienia z The New York Times. Biuro wszczęło w zeszłym miesiącu śledztwo przeciwko jednej z dziennikarek Times po tym, jak opublikowała artykuł o Patelu, cytuję: 'wykorzystującym personel Biura do zapewnienia swojej dziewczynie ochrony rządowej i transportu.' FBI odpowiedziało The Times, cytuję: 'Chociaż śledczy byli zaniepokojeni tym, jak agresywne techniki reporterskie przekraczały granice stalkingu, FBI nie prowadzi sprawy.'"

„Po opublikowaniu artykułu Kash Patel pojawił się w Fox News, żeby przejść Hannityzację" — powiedział Hayes, dodając drwiąco: „No cóż, to na pewno nie brzmi jak ty." Odtworzył nagranie.
„Czytam, że idą za tobą, że wykorzystałeś FBI, bo nie spodobał ci się artykuł o twojej dziewczynie" — powiedział Sean Hannity w tym segmencie. „Czy jest w tym choć ziarno prawdy? Bo znam cię od dawna. To po prostu nie brzmi jak ty."
„Absolutnie nie" — powiedział Patel. „Rzeczywistość jest taka, że... ta sama dziennikarka opublikowała bezpodstawny artykuł, który spowodował bezpośrednie zagrożenie życia mojej dziewczyny. Będziemy chronić nie tylko mnie i moich bliskich, ale każdego Amerykanina, któremu grozi niebezpieczeństwo."
Hayes zwrócił się następnie do analityka ds. bezpieczeństwa narodowego MS NOW i byłego specjalnego agenta FBI Christophera O'Leary'ego.
„Na początku, samo meritum tych doniesień — są informacje o tym, że Patel wykorzystuje zasoby Biura i samolot, prawda, żeby jego dziewczyna mogła podróżować, żeby być z [nim]" — powiedział Hayes. „A potem The New York Times donosi, że dziennikarka, która napisała ten artykuł, była następnie objęta śledztwem wewnątrz FBI pod kątem możliwych kryminalnych zarzutów stalkingu, dopóki ludzie wewnątrz DOJ lub FBI nie powiedzieli: nie możecie tego robić. Jaka jest twoja reakcja na to?"
„Reakcja jest taka, że z całą pewnością była to dyrektywa z siedziby FBI" — powiedział O'Leary. „Żaden specjalny agent w terenie nie wszcząłby tego śledztwa na własną rękę. Po pierwsze, specjalni agenci, którzy dołączają do FBI, robią to dlatego, że to jest powołanie. To nie jest zawód. To jest misja. To coś, co robią dla kraju. I przysięgają chronić i bronić Konstytucji, a nie naruszać podstawowych pojęć wolności prasy czy wolności słowa, co dyrektor Patel zdaje się robić bez skrupułów."
„Druga kwestia jest taka, że gdyby agent lub biuro terenowe wszczęło to śledztwo, nie przeszłoby ono przez głównego radcę prawnego działu. Nigdy nie trafiłoby do DOJ, prawda?" — dodał.
- YouTube youtu.be


