Prezydent Donald Trump może jeszcze nie skończyć z przetrząsaniem swojego gabinetu po tym, jak w czwartek zwolnił prokurator generalną Pam Bondi, zgodnie z nowym raportem.
Jeden urzędnik administracji "zaznajomiony z dynamiką" Białego Domu Trumpa powiedział Politico, że Trump wyraził również frustrację wobec sekretarza handlu Howarda Lutnicka i sekretarz pracy Lori Chavez-DeRemer, i że oboje mogą zostać usunięci z administracji w najbliższym czasie. Trzy osoby "posiadające wiedzę" na temat myślenia prezydenta również potwierdziły plotki dla Politico, zgodnie z raportem.

"Jest bardzo zły i będzie przesuwał ludzi" - powiedział urzędnik administracji.
Komentarze pojawiły się zaledwie kilka godzin po tym, jak Trump usunął Bondi z jej stanowiska prokuratora generalnego. Bondi spotkała się z lawiną krytyki za jej postępowanie z aktami Jeffreya Epsteina, zwłaszcza po tym, jak Departament Sprawiedliwości opublikował dokumenty, które zredagowały nazwiska sprawców, a jednocześnie ujawniły informacje o ofiarach Epsteina.
"Nie podjęto jeszcze ostatecznych decyzji dotyczących Chavez-DeRemer i Lutnicka - a Trump rozważał wcześniej zwolnienie ludzi, a następnie się wycofywał" - podało Politico.
"Gdyby Trump przystąpił do większego zestawu zmian w gabinecie, mogłoby to stanowić poważną próbę resetu dla administracji borykającej się z złowieszczym krajobrazem politycznym" - dodał raport.


